Artykuł sponsorowany

Warstwa ochronna przy fundamencie: kiedy sama hydroizolacja nie wystarcza przy zasypywaniu

Warstwa ochronna przy fundamencie: kiedy sama hydroizolacja nie wystarcza przy zasypywaniu

Fundamenty budynków nieustannie stykają się z wilgocią gruntową oraz podlegają silnemu naciskowi ze strony otaczającego je gruntu. Największe ryzyko uszkodzeń mechanicznych pojawia się już na etapie zasypywania wykopu, kiedy to masy ziemi, często zmieszane z ostrymi kamieniami lub gruzem budowlanym, uderzają o odsłonięte ściany. Nawet drobne zarysowanie lub punktowe przerwanie ciągłości nałożonych preparatów prowadzi do poważnych nieszczelności. Woda wnika w strukturę muru, co ujawnia się zawilgoceniem piwnic i obniżeniem izolacyjności cieplnej budynku zazwyczaj już w pierwszym sezonie zimowym. Prawidłowe zabezpieczenie podziemnych części konstrukcji wymaga zatem nie tylko blokowania dostępu wody, ale również fizycznej osłony nałożonych powłok przed destrukcyjnym wpływem środowiska gruntowego.

Różnica między hydroizolacją a warstwą ochronną

Odpowiednio dobrana i ułożona hydroizolacja pionowa fundamentu skutecznie powstrzymuje boczne przenikanie wody do wnętrza obiektu. Preparaty bitumiczne lub masy uszczelniające pełnią wyłącznie funkcję bariery dla cieczy i nie posiadają parametrów wytrzymałościowych pozwalających na przenoszenie obciążeń mechanicznych. Ochrona przeciwwilgociowa typu lekkiego sprawdza się wyłącznie na gruntach silnie przepuszczalnych, gdzie woda opadowa swobodnie odpływa poniżej poziomu posadowienia. Obecność gruntów spoistych i ryzyko wystąpienia parcia hydrostatycznego wymusza zastosowanie powłok średnich lub ciężkich. Żadna z tych barier nie przetrwa jednak naporu zagęszczanej ziemi bez warstwy dystansowej.

Poważne problemy z wilgocią wynikają najczęściej z podstawowych błędów wykonawczych na placu budowy. Nakładanie mas uszczelniających na nieoczyszczone, nierówne podłoże z resztkami zaprawy znacząco osłabia ich przyczepność. Brak staranności przy łączeniu strefy pionowej z izolacją poziomą ław fundamentowych tworzy krytyczne szczeliny, przez które woda wnika pod ciśnieniem. Najbardziej zgubny w skutkach pozostaje jednak brak dedykowanych okładzin dystansowych. Typowa folia kubełkowa lub twarde płyty osłonowe zapobiegają bezpośredniemu kontaktowi ostrego kruszywa z powłoką bitumiczną oraz chronią płyty termoizolacyjne przed przesunięciem w dół podczas wibracyjnego zagęszczania gruntu.

Dobór materiałów do ochrony fundamentów

Osłona podziemnych stref budynku wymaga zastosowania materiałów łączących wysoką odporność na ściskanie z minimalną nasiąkliwością. Grunt wywiera nieustanny nacisk na ściany, dlatego każdy element umieszczony poniżej poziomu terenu musi zachować swój pierwotny kształt i parametry techniczne pod obciążeniem. Płyty ze szkła piankowego FOAMGLAS charakteryzują się wytrzymałością na ściskanie w przedziale od 500 do 1600 kPa oraz całkowitą niewrażliwością na działanie wody. Brak chłonności cieczy pozwala na bezpieczne wbudowywanie tego materiału w miejscach stale narażonych na wilgoć, włączając w to przestrzenie pod posadzkami na gruncie.

Układanie docieplenia w strefie cokołowej i fundamentowej narzuca konieczność zachowania absolutnej szczelności. Tradycyjne rozwiązania często generują trudne do usunięcia mostki termiczne w rejonie węzłów konstrukcyjnych. Szkło piankowe FOAMGLAS można aplikować bezpośrednio na powłoki uszczelniające, a niektóre warianty posiadają fabryczną warstwę bitumiczną ułatwiającą termiczne zgrzewanie z membranami. Nowoczesne systemy izolacji technicznych coraz częściej wykorzystują również płaszcze ochronne LJ. Stanowią one lżejszy i bardziej elastyczny zamiennik standardowych obudów z blachy, skutecznie zabezpieczając docieplenie przed rozerwaniem i penetracją cieczy.

Dostarczaniem zaawansowanych technologicznie rozwiązań do obiektów przemysłowych i budowlanych zajmuje się firma PB Paweł Brzozowiec z Trzcianki. Przedsiębiorstwo zaopatruje wykonawców w specjalistyczne izolacje, dobierając parametry materiałów precyzyjnie do prognozowanych obciążeń podziemnych części budynku. W nowo wznoszonych obiektach szerokie wykopy umożliwiają bezproblemowy montaż grubych warstw ocieplenia oraz odpowiednich profili osłonowych. Prowadzenie prac remontowych w gęstej zabudowie często wiąże się z brakiem miejsca na odkopanie szerokiego pasa wokół murów. Wymusza to stosowanie cienkich, ale niezwykle twardych płyt lub specjalistycznych otulin o podwyższonej gęstości, które zajmują mniej miejsca w wąskim wykopie, nie tracąc przy tym właściwości termicznych.

Decyzja o zastosowaniu dodatkowej osłony

Obecność warstw osłaniających staje się bezwzględnym wymogiem technologicznym, gdy w bezpośrednim otoczeniu budynku występuje grunt spoisty lub okresowo podnoszący się poziom wód. Zmieszany z kamieniami materiał używany do zasypywania naporowo uszkadza pozbawione twardej osłony powłoki. Brak elementów dystansujących wokół fundamentu niemal zawsze skutkuje szybką degradacją warstwy uszczelniającej i kosztownymi naprawami odkopanych murów. Rezygnacja z pełnego pakietu ochronnego jest dopuszczalna wyłącznie przy posadowieniu budynku na suchych, łatwo przepuszczalnych piaskach oraz pod warunkiem stosowania starannie przesianego materiału zasypowego. Zapewnia to swobodne odprowadzenie wód opadowych i minimalizuje ryzyko uderzeń ostrych fragmentów kruszywa o zrealizowane prace izolacyjne.